Kolejne spotkanie stężyckiego DKK w dn.26.10.16r. poświęcone było książce pt „Wychowanie dziewcząt w Czechach” autorstwa współczesnego czeskiego pisarza Michala Viewegha.

Akcja powieści toczy się w Zbrasławiu, w latach 1992/93. Główny bohater to młody, dobrze zapowiadający się pisarz, który pracuje w szkole jako nauczyciel literatury czeskiej. Ma żonę, córkę oraz dość stabilną sytuację życiową. Jest lubiany przez uczniów, ma dystans do wykonywanej pracy i poczucie humoru, bo jak twierdzi /cytując S.J.Leca/ : „Jedynie żart może nas pojednać z groteską życia”. Dzięki tym zaletom dostaje propozycję pracy w domu zamożnego człowieka, o którym krążą plotki, że majątek jaki posiada nie jest zbyt legalny. Praca ma polegać na rozmowach z jego córką Beatą na temat literatury oraz nakłonieniu jej do kontynuowania prób pisarskich. Beata, po rozstaniu z ukochanym – „świrem”, popadła w depresję i do nikogo się nie odzywa. Jej ojciec ma nadzieję, że młody nauczyciel wyciągnie córkę z marazmu. Po wielu nieudanych próbach udaje się i dziewczyna odzyskuje chęć do życia. Nawiązuje przy tym romans z nauczycielem. Związek dość szybko się kończy. Beata wiąże się z kolejnymi mężczyznami, a nauczyciel przenosi się ze szkoły do wydawnictwa. Słyszą o sobie sporadycznie, aż dochodzi do tragedii. Beata popełnia samobójstwo.

Uczestniczki spotkania dzieląc się uwagami podkreślały, że zaczynając lekturę, ma się wrażenie, że jest to zwykła powieść, ale w trakcie czytania dostrzegamy, że jest to powieść w powieści. Narrator – nauczyciel pisze książkę i daje ją nam do czytania. Wyprzedzając fakty mówi, co w niej będzie. Autor wciąga nas w swoje literackie przemyślenia i żartując przyznaje: „Człowiek musi się obśmiać ze wszystkiego, co go boli, bo tylko w ten sposób może zachować równowagę, tylko tak może zapobiec temu, by świat nie wpędził go w obłęd”. Książkę czyta się bardzo dobrze. Lekki, żartobliwy styl, sporo oryginalnych postaci – zwłaszcza wśród nauczycieli, wiele ciekawych i trafnych cytatów m.in. z Keseya, Dostojewskiego, Prousta, Kafki.

Tekst: Grażyna Wesołowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *